Dzisiaj kilka słów na temat produktu naszej polskiej firmy, którą uwielbiam za żele do mycia - mowa oczywiście o spółce Ziaja (http://www.ziaja.com).
Mam cerę naczynkową, w związku z czym postanowiłam wypróbować tonik do twarzy ZIAJA PhytoAktiv 200ml (do kupienia już za niecałe 7 zł). Butelka jest prosta i estetyczna, bez wymyślnej etykiety.
Spójrzmy na skład:
Water - woda, rozpuszczalnik.
Glycerin* - nawilża, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry.
Panthenol - ma działanie przeciwzapalne, wygładza skórę, przyspiesza regenerację naskórka.
Butylene Glycol - Rozpuszczalnik dla substancji zawartych w kosmetykach(w tym wypadku dla wyciągów roślinnych), powoduje spadek lepkości toniku, nawilża, zmiękcza i wygładza, ułatwia przenikanie innych substancji w głąb skóry.
Tilia Cordata Wood Extract* - wyciąg z lipy drobnolistnej, o działaniu kojącym i odświeżającym.
Cupressus Sempervirens Seed Extract* - wyciąg z nasion cyprysa wiecznie zielonego, wpływa stabilizująco na kolagen, zapewnia prawidłową drożność naczyń krwionośnych, ma również działanie ściągające.
Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract* - wyciąg z owoców kasztanowca, o działaniu przeciwzapalnym, przeciwobrzękowym i łagodnie ściągającym. Uszczelnia ściany naczyń i zmniejsza ich kruchość naczyń. Zawiera saponiny triterpenowe, flawonoidy oraz garbniki.
Lecithin - emulgator, działanie nawilżające.
PPG-26-Buteth-26 - zwany oksiranem, emulgator, substancja antystatyczna i odżywiająca skórę
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - stabilizator, umożliwia połączenie z wodą substancji nierozpuszczalnych / trudnorozpuszczalnych. Odtłuszcza skórę.
Sodium Benzoate* - substancja konserwująca, dozwolona w ograniczonym stężeniu (max 0,5%).
2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol - substancja konserwująca, dozwolona w ograniczonym stężeniu (max 0,1%).
Fragrance - substancja zapachowa.
Butylphenyl Methylpropional - aldehyd aromatyczny, jest na liście potencjalnych alergenów! Składnik kompozycji zapachowych, który trzeba wymienić w składzie, jeśli przekracza 0,001 % (bez spłukiwania), 0,01 % (spłukiwany).
Citric Acid* - regulator pH, zwiększa trwałość. Rozjaśnia skórę i likwiduje przebarwienia.
Składniki oznaczone z gwiazdką zostały zaaprobowane przez ECOCERT (http://www.ecocert.com/en/certification) - firmę zajmującą się badaniem ekologiczności produktów, m.in. kosmetyków.
Jeżeli chodzi o zapach, jest on raczej delikatny i przyjemny. Tonik nie jest tłusty, dobrze doczyszcza skórę po demakijażu, ściąga, ale jakiegoś szczególnego wygładzenia nie zauważyłam. Nie uważam też, żeby był skuteczny na naczynka - nie widzę żadnej różnicy po 2 miesiącach stosowania. Czasem miałam wrażenie, że wysusza.
Ogólnie - bez rewelacji, ale za tę cenę ok.
Ocena: 5,5/10
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odświeżenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odświeżenie. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 stycznia 2013
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Pin upowo - słodka mgiełka
Zgodnie z obietnicą, dzisiejszy post będzie o słodkim kosmetycznym prezencie.
Mowa o zestawie five assorted SHIMMERING BODY MIST pod marką simple pleasures.
Opakowanie jest słodkie do granic możliwości - różowe i w kropki. Zawiera 5 opakowań mgiełki do ciała w sprayu (każda 120 ml).
Moje poszukiwania zaowocowały znalezieniem podobnych produktów w kilku sklepach internetowych, ale tych konkretnych nigdzie nie udało się namierzyć. Dalsze śledztwo wykazało, że zestaw został wyprodukowany na zlecenie Tri-Coastal Design, który oprócz kosmetyków oferuje m.in. również torby i torebki, zestawy przyborów plastycznych na licencji Disneya, kubki i inne gadżety. Nie jest to w związku z tym firma specjalizująca się w branży kosmetycznej. Nieco zawiedziona tą informacją, spojrzałam na skład:
O składzie:
Water - woda, rozpuszczalnik.
Acrylic Copolymer - pozostawia ochronny film na skórze, nawilża i kondycjonuje. Stabilizator, zapobiega rozwarstwianiu kosmetyku.
Glycerin - nawilża, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry.
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - stabilizator, umożliwia połączenie z wodą substancji nierozpuszczalnych / trudnorozpuszczalnych. Odtłuszcza skórę.
Triethanolamine - regulator pH, substancja dozwolona w kosmetykach w najwyżej 5% stężeniu (niespłukiwalne - 2,5% ).
Diazolidinyl Urea - substancja konserwująca, dozwolone stężenie w kosmetyku: max 0,5%.
Fragrance - substancja zapachowa.
Mica - pigment mineralny.
Disodium EDTA - zwiększa trwałość (zapobiega rozwarstwieniom, zmianom np. koloru, wspomaga substancje konserwujące).
Mogą zawierać - tu wylistowano barwniki, wszystkie dopuszczone do używania na rynku amerykańskim, wszystkie syntetyczne.
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o INCI. A jak same produkty?
Zawartość każdej butelki ma inny kolor i zapach:
Cake Pop - opalizujący różowy; zapach... ciasteczka. Takiego świątecznego, pierniczkowego ciasteczka. Pozostawia na skórze błyszczące drobinki. Zapach jest tak słodki, że mam uczucie lepkości - na szczęście to tylko wrażenie (jak coś tak apetycznego może się nie kleić?). Niestety początkowe "wow" nie trwa zbyt długo - zapach ulatnia się i już po 15 minutach niemal go nie czuć. Jednak jak na odświeżający produkt - znakomicie daje radę.
Sugar Frosting - opalizujący biały; zapach... niby miał być lukier, ale przyćmiewa go wanilia... Jest dużo delikatniejszy niż poprzednik, ale ma u mnie duży plus za waniliowe nuty. To mój faworyt z całego zestawu. Jeżeli chodzi o trwałość - po 15 minutach znika.
Berry Crunch - opalizujący miętowy; zapach... świeży, nieco jagodowy, troszkę może jabłkowy... Ładny i delikatny, acz ponownie - nietrwały. Podoba mi się.
Wild Cherry - opalizujący fioletowy; zapach... jest i wiśnia! Wpleciona w kwiatowe nuty, dość mocna na początku. Przyjemna, aromat mógłby odpływać nieco wolniej... Mój numer dwa zestawienia.
Vanilla Frost - opalizujący jasnoniebieski; zapach... jak słaba wersja "ciasteczka". Niemal podejrzewam pomyłkę przy butelkowaniu Sugar Frosting i Vanilla Frost. Ta nie ma nic z wanilii... Najsłabszy zapach z tego zestawu.
Podsumowując, zapachy są różnorodne, wszystkie ulatują szybko. Na skórze pozostawiają błyszczące drobinki rozświetlające skórę. Rzeczywiście czuję się odświeżona, skóra robi się miękka i przyjemna w dotyku.
Kosmetyki nie należą do drogich i myślę, że starczą na bardzo długo. Gorzej, że ich znalezienie stanowi nie lada wyzwanie...
Ocena: 8/10
Mowa o zestawie five assorted SHIMMERING BODY MIST pod marką simple pleasures.
Opakowanie jest słodkie do granic możliwości - różowe i w kropki. Zawiera 5 opakowań mgiełki do ciała w sprayu (każda 120 ml).
Moje poszukiwania zaowocowały znalezieniem podobnych produktów w kilku sklepach internetowych, ale tych konkretnych nigdzie nie udało się namierzyć. Dalsze śledztwo wykazało, że zestaw został wyprodukowany na zlecenie Tri-Coastal Design, który oprócz kosmetyków oferuje m.in. również torby i torebki, zestawy przyborów plastycznych na licencji Disneya, kubki i inne gadżety. Nie jest to w związku z tym firma specjalizująca się w branży kosmetycznej. Nieco zawiedziona tą informacją, spojrzałam na skład:
O składzie:
Water - woda, rozpuszczalnik.
Acrylic Copolymer - pozostawia ochronny film na skórze, nawilża i kondycjonuje. Stabilizator, zapobiega rozwarstwianiu kosmetyku.
Glycerin - nawilża, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry.
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - stabilizator, umożliwia połączenie z wodą substancji nierozpuszczalnych / trudnorozpuszczalnych. Odtłuszcza skórę.
Triethanolamine - regulator pH, substancja dozwolona w kosmetykach w najwyżej 5% stężeniu (niespłukiwalne - 2,5% ).
Diazolidinyl Urea - substancja konserwująca, dozwolone stężenie w kosmetyku: max 0,5%.
Fragrance - substancja zapachowa.
Mica - pigment mineralny.
Disodium EDTA - zwiększa trwałość (zapobiega rozwarstwieniom, zmianom np. koloru, wspomaga substancje konserwujące).
Mogą zawierać - tu wylistowano barwniki, wszystkie dopuszczone do używania na rynku amerykańskim, wszystkie syntetyczne.
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o INCI. A jak same produkty?
Zawartość każdej butelki ma inny kolor i zapach:
Cake Pop - opalizujący różowy; zapach... ciasteczka. Takiego świątecznego, pierniczkowego ciasteczka. Pozostawia na skórze błyszczące drobinki. Zapach jest tak słodki, że mam uczucie lepkości - na szczęście to tylko wrażenie (jak coś tak apetycznego może się nie kleić?). Niestety początkowe "wow" nie trwa zbyt długo - zapach ulatnia się i już po 15 minutach niemal go nie czuć. Jednak jak na odświeżający produkt - znakomicie daje radę.
Sugar Frosting - opalizujący biały; zapach... niby miał być lukier, ale przyćmiewa go wanilia... Jest dużo delikatniejszy niż poprzednik, ale ma u mnie duży plus za waniliowe nuty. To mój faworyt z całego zestawu. Jeżeli chodzi o trwałość - po 15 minutach znika.
Berry Crunch - opalizujący miętowy; zapach... świeży, nieco jagodowy, troszkę może jabłkowy... Ładny i delikatny, acz ponownie - nietrwały. Podoba mi się.
Wild Cherry - opalizujący fioletowy; zapach... jest i wiśnia! Wpleciona w kwiatowe nuty, dość mocna na początku. Przyjemna, aromat mógłby odpływać nieco wolniej... Mój numer dwa zestawienia.
Vanilla Frost - opalizujący jasnoniebieski; zapach... jak słaba wersja "ciasteczka". Niemal podejrzewam pomyłkę przy butelkowaniu Sugar Frosting i Vanilla Frost. Ta nie ma nic z wanilii... Najsłabszy zapach z tego zestawu.
Podsumowując, zapachy są różnorodne, wszystkie ulatują szybko. Na skórze pozostawiają błyszczące drobinki rozświetlające skórę. Rzeczywiście czuję się odświeżona, skóra robi się miękka i przyjemna w dotyku.
Kosmetyki nie należą do drogich i myślę, że starczą na bardzo długo. Gorzej, że ich znalezienie stanowi nie lada wyzwanie...
Ocena: 8/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)



